NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU (rok B) 03.03.2024

Zbliżała się pora Paschy żydowskiej i Jezus przybył do Jerozolimy. W świątyni zastał siedzących za stołami bankierów oraz tych, którzy sprzedawali woły, baranki i gołębie. Wówczas, sporządziwszy sobie bicz ze sznurów, powypędzał wszystkich ze świątyni, także baranki i woły, porozrzucał monety bankierów, a stoły powywracał. Do tych zaś, którzy sprzedawali gołębie, rzekł: «Zabierzcie to stąd i z domu mego Ojca nie róbcie targowiska!» Uczniowie Jego przypomnieli sobie, że napisano: «Gorliwość o dom Twój pochłonie Mnie». W odpowiedzi zaś na to Żydzi rzekli do Niego: «Jakim znakiem wykażesz się wobec nas, skoro takie rzeczy czynisz?» Jezus dał im taką odpowiedź: «Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzy dni wzniosę ją na nowo». Powiedzieli do Niego Żydzi: «Czterdzieści sześć lat budowano tę świątynię, a Ty ją wzniesiesz w przeciągu trzech dni?» On zaś mówił o świątyni swego ciała. Gdy zmartwychwstał, przypomnieli sobie uczniowie Jego, że to powiedział, i uwierzyli Pismu i słowu, które wyrzekł Jezus. Kiedy zaś przebywał w Jerozolimie w czasie Paschy, w dniu świątecznym, wielu uwierzyło w Jego imię, widząc znaki, które czynił. Jezus natomiast nie zawierzał im samego siebie, bo wszystkich znał i nie potrzebował niczyjego świadectwa o człowieku. Sam bowiem wiedział, co jest w człowieku. /J 2,13-25/

W dzisiejszej Ewangelii widzimy Jezusa, który przybył do Świątyni Jerozolimskiej. Zastał tam „siedzących za stołami bankierów oraz tych, którzy sprzedawali woły, baranki i gołębie”. Rozgniewał się widząc świątynię zamienioną w targowisko, w centrum kupna i sprzedaży. Miejsce, które zawsze wyrażało wiarę i tożsamość ludu wybranego było bezczeszczone. Sprofanowanie świątyni jest symbolem profanowania samego siebie, bo to my – naśladowcy Jezusa Chrystusa – jesteśmy Bożą Świątynią. Jakie przesłanie niesie dzisiejsza Ewangelii? Wszyscy mamy obowiązek strzec tej wewnętrznej Świątyni, Bożego Przybytku w nas samych. Pamiętajmy, że jesteśmy Kościołem, który – by móc wchodzić w coraz głębszą relację z Bogiem – potrzebuje oczyszczenia, odnowy, nawrócenia. Oczyszczenie oznacza przekształcanie nas samych, naszych rodzin, naszych miejscowości, parafii, kościołów w „Domy Ojca”. Nie możemy czynić z nich „targowisk”, miejsc załatwiania interesów czy wymiany wartości nie mających nic wspólnego z autentycznym chrześcijaństwem. Uczyńmy wszystko, byśmy my sami, a także nasze rodziny, parafie i kościoły, mogli stawać się znakiem Bożej obecności, czytelnym dla wszystkich. O. Fransiskus, SVD

NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU (rok B) 25.02.2024
Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i Jana i zaprowadził ich samych osobno na górę wysoką. Tam się przemienił wobec nich. Jego odzienie stało się lśniąco białe, tak jak żaden na ziemi folusznik wybielić nie zdoła. I ukazał się im Eliasz z Mojżeszem, którzy rozmawiali z Jezusem. Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: «Rabbi, dobrze, że tu jesteśmy; postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza». Nie wiedział bowiem, co powiedzieć, tak byli przestraszeni. I zjawił się obłok, osłaniający ich, a z obłoku odezwał się głos: «To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie!» I zaraz potem, gdy się rozejrzeli, nikogo już nie widzieli przy sobie, tylko samego Jezusa. A gdy schodzili z góry, przykazał im, aby nikomu nie rozpowiadali o tym, co widzieli, zanim Syn Człowieczy nie powstanie z martwych. Zachowali to polecenie, rozprawiając tylko między sobą, co znaczy „powstać z martwych”. /Mk 9,2-10/

*********************************************************

Dzisiejsza Ewangelia przenosi nas na górę Tabor, gdzie Jezus w obecności swoich uczniów przemienił się. Ci, którzy lubią góry wiedzą, że to wyjątkowe miejsce. Panuje tu cisza, spokój, atmosfera zupełnie inna niż, na co dzień. Właśnie takie wyjątkowe miejsce wybrał Jezus, aby ujawnić uczniom swoją boskość. Wobec tego pięknego wydarzenia Piotr mówi do Niego: „Rabbi dobrze, że tu jesteśmy”. Głos Ojca odezwał się z obłoku: „To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie”. Dzisiaj Bóg wskazuje nam, kogo mamy słuchać. Cały czas żyjemy w cieniu wojny. Jesteśmy bombardowani informacjami do tego stopnia, że czujemy się zdezorientowani. Nieraz nie wiemy którędy iść, nie wiemy, kogo słuchać. Dzisiejsza Ewangelia skłania nas do odpowiedzi na pytanie:, Kogo ja słucham? W pogubionym świecie Bóg Ojciec wskazuje nam wyraźnie, kogo mamy słuchać. Co mówi nam Syn umiłowany? W tym szczególnym czasie Wielkiego Postu umiłowany Boży Syn mówi do nas: „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”. Jezus zaprasza nas dzisiaj na górę przemienienia. Czas Wielkiego Postu to czas przemieniania naszych serc, czas ciszy, który uzdalnia nas do przebywania z Jezusem i słuchania głosu Ojca: „To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie”.  o. Eric

I NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU (rok B) 18.02.2024
Duch wyprowadził Jezusa na pustynię. A przebywał na pustyni czterdzieści dni, kuszony przez Szatana, i był ze zwierzętami, aniołowie zaś Mu służyli.
Gdy Jan został uwięziony, Jezus przyszedł do Galilei i głosił Ewangelię Bożą. Mówił: «Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!» /Mk 1, 12-15/
******************************************
 Proszę Czcigodnych, Drogie Siostry i Drodzy Bracia mieszkańcy, przyjaciele i sympatycy Parafii św. Jadwigi Śląskiej, dziś w Ewangelii widzimy Jezusa, który czterdzieści dni przebywa na pustyni, otoczony przez aniołów i zwierzęta. Każdy z nas prędzej czy później trafi w swym życiu na pustynię. Samotność, cierpienie czy walka o przemianę swojego życia to wyjście na pustynię. W środę rozpoczęliśmy Wielki Post, czas pustyni, walki duchowej, zmagania się z samym sobą, ale również czas wypełniony łaską nawrócenia. Niech to wszystko pomaga nam odrywać się od niszczących przyzwyczajeń, nałogów, świata wirtualnego i daje nam czas na modlitwę, na spotkanie z Jezusem. Wejdźmy w Jego cierpienie i mękę, towarzysząc Mu w tym trudnym doświadczeniu. Nie zmarnujmy tego czasu, ale wykorzystajmy go by wraz z Nim zmartwychwstać.

Z pozdrowieniami i modlitewną pamięcią o. Kazimierz

VI NIEDZIELA ZWYKŁA (rok B) 11.02.2024

Pewnego dnia przyszedł do Jezusa trędowaty i upadłszy na kolana, prosił Go: «Jeśli zechcesz, możesz mnie oczyścić». A Jezus, zdjęty litością, wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł do niego: «Chcę, bądź oczyszczony!» Zaraz trąd go opuścił, i został oczyszczony. Jezus surowo mu przykazał i zaraz go odprawił, mówiąc mu: «Bacz, abyś nikomu nic nie mówił, ale idź, pokaż się kapłanowi i złóż za swe oczyszczenie ofiarę, którą przepisał Mojżesz, na świadectwo dla nich». Lecz on po wyjściu zaczął wiele opowiadać i rozgłaszać to, co zaszło, tak że Jezus nie mógł już jawnie wejść do miasta, lecz przebywał w miejscach pustynnych. A ludzie zewsząd schodzili się do Niego. /Mk 1, 40-45/
          ****************************************************

W dzisiejszej Ewangelii widzimy człowieka naznaczonego trądem, a przez to – zgodnie z prawem – wykluczonego ze społeczeństwa. W Księdze Kapłańskiej (13, 45-46) czytamy: „Trędowaty, który podlega tej chorobie, będzie miał rozerwane szaty, włosy w nieładzie, brodę zasłoniętą i będzie wołać: „Nieczysty, nieczysty!” (…) Będzie mieszkał w odosobnieniu. Jego mieszkanie będzie poza obozem”. Trędowaty z dzisiejszego czytania -choć wiedział, że łamie prawo – odważył się podejść do Jezusa i z wielką ufnością prosić Go: „Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić”. To było tak, jakby wezwał Jezusa do działania. I Jezus zadziałał. Dotknął go i trędowaty został oczyszczony. Jezus, szanując przepisy prawa mające na względzie dobro ludzkiej wspólnoty, odesłał mężczyznę do kapłana, by ten potwierdził jego uzdrowienie, a tym samym dał uzdrowionemu możliwość powrotu do normalnego życia, do społeczności. Jakie przesłanie niesie dzisiejsza Ewangelia? Zachęca nas do lepszego rozumienia i praktykowania braterstwa w miłości. Prawdziwa miłość nie zna granic ani różnic, przezwycięża wszystko. Jezus dał przykład właściwej postawy i działań wobec bliźniego. Nikt nie może być uważany za „nieczystego” lub „brudnego”. Jezus idzie do ludzi, którzy oficjalnie uznani byli za „nieczystych”, niebezpiecznych, grzesznych, bez wartości dla reszty społeczeństwa, za tych, których trzeba unikać. 
Z modlitewną pamięcią i pozdrowieniami o.Fransiskus.

VI NIEDZIELA ZWYKŁA (rok B) 11.02.2024

Pewnego dnia przyszedł do Jezusa trędowaty i upadłszy na kolana, prosił Go: «Jeśli zechcesz, możesz mnie oczyścić». A Jezus, zdjęty litością, wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł do niego: «Chcę, bądź oczyszczony!» Zaraz trąd go opuścił, i został oczyszczony. Jezus surowo mu przykazał i zaraz go odprawił, mówiąc mu: «Bacz, abyś nikomu nic nie mówił, ale idź, pokaż się kapłanowi i złóż za swe oczyszczenie ofiarę, którą przepisał Mojżesz, na świadectwo dla nich». Lecz on po wyjściu zaczął wiele opowiadać i rozgłaszać to, co zaszło, tak że Jezus nie mógł już jawnie wejść do miasta, lecz przebywał w miejscach pustynnych. A ludzie zewsząd schodzili się do Niego. /Mk 1, 40-45/
          ****************************************************

W dzisiejszej Ewangelii widzimy człowieka naznaczonego trądem, a przez to – zgodnie z prawem – wykluczonego ze społeczeństwa. W Księdze Kapłańskiej (13, 45-46) czytamy: „Trędowaty, który podlega tej chorobie, będzie miał rozerwane szaty, włosy w nieładzie, brodę zasłoniętą i będzie wołać: „Nieczysty, nieczysty!” (…) Będzie mieszkał w odosobnieniu. Jego mieszkanie będzie poza obozem”. Trędowaty z dzisiejszego czytania -choć wiedział, że łamie prawo – odważył się podejść do Jezusa i z wielką ufnością prosić Go: „Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić”. To było tak, jakby wezwał Jezusa do działania. I Jezus zadziałał. Dotknął go i trędowaty został oczyszczony. Jezus, szanując przepisy prawa mające na względzie dobro ludzkiej wspólnoty, odesłał mężczyznę do kapłana, by ten potwierdził jego uzdrowienie, a tym samym dał uzdrowionemu możliwość powrotu do normalnego życia, do społeczności. Jakie przesłanie niesie dzisiejsza Ewangelia? Zachęca nas do lepszego rozumienia i praktykowania braterstwa w miłości. Prawdziwa miłość nie zna granic ani różnic, przezwycięża wszystko. Jezus dał przykład właściwej postawy i działań wobec bliźniego. Nikt nie może być uważany za „nieczystego” lub „brudnego”. Jezus idzie do ludzi, którzy oficjalnie uznani byli za „nieczystych”, niebezpiecznych, grzesznych, bez wartości dla reszty społeczeństwa, za tych, których trzeba unikać. 
Z modlitewną pamięcią i pozdrowieniami o.Fransiskus.

V NIEDZIELA ZWYKŁA (rok B) 04.02.2024

Po wyjściu z synagogi Jezus przyszedł z Jakubem i Janem do domu Szymona i Andrzeja. Teściowa zaś Szymona leżała w gorączce. Zaraz powiedzieli Mu o niej. On podszedł i podniósł ją, ująwszy za rękę, a opuściła ją gorączka. I usługiwała im.
Z nastaniem wieczora, gdy słońce zaszło, przynosili do Niego wszystkich chorych i opętanych; i całe miasto zebrało się u drzwi. Uzdrowił wielu dotkniętych rozmaitymi chorobami i wiele złych duchów wyrzucił, lecz nie pozwalał złym duchom mówić, ponieważ Go znały.
Nad ranem, kiedy jeszcze było ciemno, wstał, wyszedł i udał się na miejsce pustynne, i tam się modlił. Pośpieszył za nim Szymon z towarzyszami, a gdy Go znaleźli, powiedzieli Mu: «Wszyscy Cię szukają». Lecz On rzekł do nich: «Pójdźmy gdzie indziej, do sąsiednich miejscowości, abym i tam mógł nauczać, bo po to wyszedłem». I chodził po całej Galilei, nauczając w ich synagogach i wyrzucając złe duchy. /Mk 1, 29-39/
*******************************************************

Proszę Czcigodnych, Drogie Siostry i Drodzy Bracia mieszkańcy, przyjaciele i sympatycy Parafii św. Jadwigi Śląskiej, dziś w Ewangelii widzimy Jezusa, który wędruje po Galilei i uzdrawia chorych. Jak niegdyś, tak i dziś Jezus szuka i uzdrawia chorych i przygniecionych problemami. Chce nas przede wszystkim uzdrowić duchowo – wyrwać z krainy grzechu i mroku, byśmy mogli żyć w Jego świetle.
Dziś, z jednej strony wyrzuca się Chrystusa, mówi się, że On nie jest nam potrzebny, że sami damy sobie radę. Z drugiej zaś szuka się sensacji, spektakularnych działań Boga. Obserwując naszą codzienność widzimy, że jesteśmy słabi i sami niewiele zdziałamy. Zauważmy też, że Pan Bóg nie robi wielkiego szumu, czasami wkracza w sposób spektakularny w dzieje świata, ale z reguły działa po cichu i przemawia do nas w naszych sercach. Dlatego potrzeba nam się otworzyć na Boga, postawić Go na pierwszym miejscu i dać się Mu prowadzić. Do tego jednak konieczna jest pokora i zaufanie Bogu na drodze modlitwy i wsparcia bliźniego.
Z modlitewną pamięcią i pozdrowieniami o. Kazimierz

IV NIEDZIELA ZWYKŁA (rok B) 28.01.2024

W Kafarnaum Jezus w szabat wszedł do synagogi i nauczał. Zdumiewali się Jego nauką: uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie jak uczeni w Piśmie. Był właśnie w ich synagodze człowiek opętany przez ducha nieczystego. Zaczął on wołać: «Czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić. Wiem, kto jesteś: Święty Boga». Lecz Jezus rozkazał mu surowo: «Milcz i wyjdź z niego!» Wtedy duch nieczysty zaczął nim miotać i z głośnym krzykiem wyszedł z niego. A wszyscy się zdumieli, tak że jeden drugiego pytał: «Co to jest? Nowa jakaś nauka z mocą. Nawet duchom nieczystym rozkazuje i są Mu posłuszne». I wnet rozeszła się wieść o Nim wszędzie po całej okolicznej krainie galilejskiej. /Mk 1, 21-28/
*************************************************

„Co to jest? Nowa jakaś nauka z mocą. Nawet duchom nieczystym rozkazuje i są mu posłuszne”. Dzisiejsza Ewangelia pokazuje nam Jezusa, który nauczał jak ten, który ma władzę i który wyrzuca złe duchy. „Zdumiewali się Jego nauką”, dosłownie – byli „zaskoczeni i pełni podziwu”. Jak my reagujemy dzisiaj na nauczanie Jezusa? Czy Ewangelia jeszcze nas zaskakuje? Czy raczej znamy ją już na pamięć i już się niczego po nauce Pana Jezusa nie spodziewamy? A może trzeba raczej zapytać siebie – co zrobić, żeby słowo Boże naprawdę nas zdumiało, przemieniło? Słowa Jezusa są wciąż aktualne. Żeby Ewangelia na nowo nas zaskoczyła, nie możemy być jedynie biernymi słuchaczami słowa Bożego. Musimy ożywić naszą relację z Tym, który jest Słowem Wcielonym. Dlatego pokornie i gorliwie prośmy Ducha Świętego o światło dla naszych umysłów i serc, abyśmy potrafili otworzyć się na Słowo Boże i pozwolili, by nas przemieniło. W słowie Bożym jest ogromna moc – dla dzieci Kościoła jest ono „umocnieniem wiary, pokarmem duszy”.
Wraz z św. ojcem Arnoldem Janssenem, prośmy, aby przed światłością Słowa i Duchem łaski ustąpiły ciemności grzechu i noc niewiary i aby serce Jezusa żyło w sercach wszystkich ludzi. Amen o. Eric

III NIEDZIELA ZWYKŁA (rok B) 21.01.2024 NIEDZIELA SŁOWA BOŻEGO
Gdy Jan został uwięziony, Jezus przyszedł do Galilei i głosił Ewangelię Bożą. Mówił: «Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!» Przechodząc obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał Szymona i brata Szymonowego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami. I rzekł do nich Jezus: «Pójdźcie za Mną, a sprawię, że się staniecie rybakami ludzi». A natychmiast, porzuciwszy sieci, poszli za Nim. Idąc nieco dalej, ujrzał Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego, Jana, którzy też byli w łodzi i naprawiali sieci. Zaraz ich powołał, a oni, zostawiwszy ojca swego, Zebedeusza, razem z najemnikami w łodzi, poszli za Nim. /Mk 1, 14-20/
**************************************************

Proszę Czcigodnych, Drogie Siostry i Drodzy Bracia mieszkańcy, przyjaciele i sympatycy Parafii św. Jadwigi Śląskiej, dziś, po raz piąty obchodzimy w Kościele katolickim Niedzielę Słowa Bożego. Pierwszym Słowem Boga jest Jego Syn, Jezus Chrystus – odwieczne Słowo Boże, które zstąpiło na ziemię dla naszego zbawienia. Słowo Boże to także słowa zawarte w Piśmie Świętym, które Bóg kieruje do człowieka w dziejach zbawienia. Słowo Boże ma ogromną moc. Moc stwórczą, moc zbawczą, moc uzdrawiania i uświęcania. Czy my żyjemy Słowem Bożym, na co dzień? Czy jest ono nasza mocą i siłą? Czy opieramy na nim swoje życie? Czy nie jest tak, że w naszym domu Biblia stanowi tylko dekorację, jest jedynie ładną książką, z której wypada czasem przetrzeć kurz? W tygodniu Modlitw o Jedność Chrześcijan uświadamiamy sobie, jak wielkim skarbem – dla każdego wyznawcy Chrystusa – jest Słowo Boże. Bóg przemawia do nas na wiele sposobów: w dziele stworzenia, przez drugiego człowieka, poprzez historię. Mocno przemawia do nas również przez Swojego Syna, naszego Pana Jezusa Chrystusa i poprzez karty Pisma Świętego. Czy usłuchamy głosu Pana? A może po raz kolejny znajdziemy jakąś wymówkę?

Z pozdrowieniami i modlitewną pamięcią – o. Kazimierz

II NIEDZIELA ZWYKŁA (rok B) 14.01.2024
Jan stał wraz z dwoma swoimi uczniami i gdy zobaczył przechodzącego Jezusa, rzekł: «Oto Baranek Boży». Dwaj uczniowie usłyszeli, jak mówił, i poszli za Jezusem. Jezus zaś, odwróciwszy się i ujrzawszy, że oni idą za Nim, rzekł do nich: «Czego szukacie?» Oni powiedzieli do Niego: «Rabbi! – to znaczy: Nauczycielu – gdzie mieszkasz?» Odpowiedział im: «Chodźcie, a zobaczycie». Poszli więc i zobaczyli, gdzie mieszka, i tego dnia pozostali u Niego. Było to około godziny dziesiątej. Jednym z dwóch, którzy to usłyszeli od Jana i poszli za Nim, był Andrzej, brat Szymona Piotra. Ten spotkał najpierw swego brata i rzekł do niego: «Znaleźliśmy Mesjasza» – to znaczy: Chrystusa. I przyprowadził go do Jezusa. A Jezus, wejrzawszy na niego, powiedział: «Ty jesteś Szymon, syn Jana; ty będziesz nazywał się Kefas» – to znaczy: Piotr. /J 1, 35-42/
**************************************************

W pierwszym czytaniu widzimy, jak Samuel zostaje powołany na proroka. Bóg trzykrotnie wzywa Samuela, ale on początkowo nie rozpoznaje głosu Boga. Dopiero dzięki pomocy Helego odkrywa, że to sam Pan go woła. Odpowiada wówczas: Mów Panie, bo sługa Twój słucha.
W Ewangelii według Świętego Jana czytamy o powołaniu uczniów Jezusa. Oni, dzięki Janowi Chrzcicielowi, który powiedział „oto Baranek Boży, który gładzi grzechy świata” – rozpoznali Mesjasza. Wszyscy jesteśmy powołani, aby być prorokami, aby być uczniami Jezusa, by  przez miłość, prawdę i sprawiedliwość głosić Ewangelię Boga wszystkim ludziom. W drugim czytaniu – z listu św. Pawła do Koryntian – słyszymy, że nasze ciała powinny być poświęcone Bogu, ponieważ sam Bóg uświęcił je ofiarą Krzyża Chrystusa. Dlatego właściwe jest, abyśmy poddali siebie, swoje życie Chrystusowi, poprzez głoszenie miłości i służbę w rodzinach, w miejscach pracy i w Kościele Chrystusa. o. Fransiskus

NIEDZIELA CHRZTU PAŃSKIEGO (rok B) 07.01.2024

Jan Chrzciciel tak głosił: «Idzie za mną mocniejszy ode mnie, a ja nie jestem godzien, aby schyliwszy się, rozwiązać rzemyk u Jego sandałów. Ja chrzciłem was wodą, On zaś chrzcić was będzie Duchem Świętym». W owym czasie przyszedł Jezus z Nazaretu w Galilei i przyjął od Jana chrzest w Jordanie. W chwili gdy wychodził z wody, ujrzał rozwierające się niebo i Ducha jak gołębicę zstępującego na Niego. A z nieba odezwał się głos: «Ty jesteś moim Synem umiłowanym, w Tobie mam upodobanie». /Mk 1, 7-11/
**********************************************

Proszę Czcigodnych, Drogie Siostry i Drodzy Bracia – mieszkańcy, przyjaciele i sympatycy Parafii św. Jadwigi Śląskiej, dziś Niedziela Chrztu Pańskiego. Liturgicznie kończy ona okres Bożego Narodzenia. Rozpoczynamy Okres zwykły w ciągu Roku liturgicznego, kiedy to nie wspominamy żadnej szczegółowej tajemnicy Chrystusa, lecz wspominamy misterium Chrystusa w jego pełni, zwłaszcza w niedzielę.
Niedziela Chrztu Pańskiego jest też dobrym czasem by podziękować i uświadomić sobie łaskę, którą każdy z nas otrzymał na Chrzcie świętym. W sakramencie Chrztu umieramy dla grzechu i rodzimy się w Chrystusie do nowego życia. Chrzest jest też bramą do kolejnych sakramentów i wywiera niezatarte znamię na nowych członkach ludu Bożego. Jest to dobry czas by podziękować i pomodlić się za naszych rodziców, którzy doprowadzili nas do łaski wiary i chrztu św. Podziękujmy za kapłana, który nas ochrzcił i za wszelkie łaski, które otrzymaliśmy poprzez ten sakrament. Warto pamiętać, że w sakramencie chrztu zostajemy wszczepieni w Chrystusa, jak latorośl w winny krzew. Nasze życie powinno być zakorzenione w Chrystusie i opierać się na rozumie i woli życia w miłości Bożej.

Pozdrawiam Was serdecznie i pamiętam o Was w modlitwie o. Kazimierz