Z GAZETKI PARAFIALNEJ

      Brak komentarzy do Z GAZETKI PARAFIALNEJ

Kochani parafianie, choć urlopowy klimat wydaje się bardziej skłaniać do… relaksu, niż poważnych rozmyślań, to jednak pamiętając o mocy słowa Bożego zachęcam do krótkiej refleksji nad… prawdą o Bogu, który szuka człowieka i ofiaruje się w Swoim Synu w czasie każdej Mszy św. Właśnie o Celebracji Eucharystycznej, która sprawia, że niedziela staje się dniem innym niż wszystkie pozostałe dnie tygodnia piszę poniżej kilka słów. Zachęcając do lektury tych kilku zdań życzę wszystkim pogody ducha, zdrowego wypoczynku (tym, którzy są lub będą na urlopie czy na wakacjach) oraz towarzyszącego Wam stale przeświadczenia o tym, że jesteście kochani przez Boga miłością bezwarunkową.

W Miłości Słowa Bożego – o. Krzysztof SVD

Święty Jana Pawła II wiele razy mówił o Dniu Pańskim, poświęcając mu nawet specjalny list apostolski, zatytułowany: Dies Domini. Wiele jego tekstów może pomóc nam w umiłowaniu niedzieli zazdrosną miłością. Pewnego razu papież zwrócił się do katolików austriackich, przemawiając mocnym tonem, jakim też wiele razy poruszał świat:
Zróbcie wszystko, co w waszej mocy, aby strzec niedzieli! Pokażcie, że ten dzień nie może być dniem pracy, ponieważ powinien być przeżywany jako Dzień Pański (Wiedeń, 21.06.1998 r.).

Jednak najmocniejsze słowa na temat niedzieli Jan Paweł II wypowiedział jeszcze wcześniej, bo podczas modlitwy Anioł Pański w dniu 28 marca 1993 r., kiedy stwierdził, iż świętowanie niedzieli jest sprzeciwem ducha wobec podporządkowywania się pracy i kultowi pieniądza oraz czasem wewnętrznego zjednoczenia Chrystusa z Jego oblubienicą, Kościołem. Tak! Zapiszmy sobie te słowa głęboko w sercach. Niedziela jest dniem wewnętrznego zjednoczenia Chrystusa z Jego Kościołem. Dlatego właśnie nie może być pogwałcona lub spieniężona. Kochający się małżonkowie lepiej ode mnie wiedzą, jakie znaczenie ma jeden dzień oblubieńczego zjednoczenia! Dlatego powinniście zadbać o to, aby w tym błogosławionym dniu łączyć zjednoczenie z Chrystusem z radością oblubieńczego zjednoczenia ze sobą jako małżonków.
Ważną rzeczą jest także nie stracić z poła widzenia rodzinnego przeżywania dnia Pańskiego i wspólnego uczestniczenia w tej samej liturgii eucharystycznej. Dlatego niezbędne jest uprzednie przemyślenie w ciągu tygodnia ewentualnych trudności, które mogłyby nam stanąć na przeszkodzie. Wraz z dorastaniem dzieci nasilają się trudności dotyczące wspólnego uczestnictwa w niedzielnej Eucharystii. Trudności te powinny być równoważone przez większą częstotliwość rodzinnych rozmów na ten temat. Chodzi o to, aby niezależnie od indywidualnego udziału w liturgii nie malał jej wpływ na życie całej rodziny. Wtedy też pojawi się bardzo delikatne zadanie wychowawcze, aby uczyć dzieci odpowiedzialnie zarządzać czasem sobotnich wieczorów. Nie chodzi jedynie o niebezpieczeństwo późnych powrotów do domu, lecz przede wszystkim o konieczność zachowania przytomności i bycia wypoczętym, aby uczestniczyć godnie w niedzielnej liturgii.
Jeśli wasze dziecko na sobotę i niedzielę wybiera się w gościnę, powinniście zatroszczyć się o jego wspólny udział z tamtą rodziną w niedzielnej Mszy św. lub przynajmniej o taką możliwość.
Wychowujcie wasze dzieci tak, aby, jeśli z jakichś powodów nie będą na Mszy św., zapoznawały się przynajmniej z treścią niedzielnej Liturgii Słowa. Niech unikają spotkań z rodzinami lub grupami, które nie odczuwają chrześcijańskiej potrzeby stawiania Eucharystii na pierwszym miejscu wśród niedzielnych zajęć.
Jeśli wasze dzieci wstydzą się przyznać, że nie wezmą udziału w jakimś „wypadzie”, właśnie ze względu na Mszę św., lub jeśli wy sami nie umiecie powiedzieć tego waszym niewierzącym czy niepraktykującym przyjaciołom, znaczy to, że wasza niedzielna praktyka chrześcijańska jest jeszcze niedojrzała; że w waszej duszy jest jeszcze coś, co ukrywacie przed innymi.
I jeszcze jedno: jeśli gdzieś wyjeżdżacie, to tym bardziej powinniście zwrócić baczną uwagę na niedzielę jako Dzień Pański. Powinniście zaplanować sobie, gdzie będziecie uczestniczyć we Mszy św. Musicie tak zorganizować sobie ten dzień, aby uczestnictwo w liturgii nie było jakimś strzępkiem czasu wyrwanym z innych „ważnych” zajęć. /L. Accattoli/
/opr. K.Ł. na podstawie: Luigi Accattoli – Nie wstydzę się Ewangelii/